środa, 23 grudnia 2015

Mały wstęp :)

Witam was na moim pierwszym oficjalnym blogu ;3
Zazwyczaj pisałam jak to się mówi do "szuflady" bo uważałam że nic nie nadaje się na opublikowanie :). Mimo że nie uważam żeby teraz dużo się zmieniło postanowiłam spróbować i założyłam tego bloga :3 
Liczę na to że jeśli ktoś już to zacznie czytać to zostawi po sobie mały ślad, poprzez krótki komentarz.
 Mam nadzieję że o zbyt wiele nie proszę ;) 
A teraz zapraszam was do przeczytania Prologu :) 


Czym by było nasze życie bez strachu? Przecież ludzie przez całe życie od niego uciekają... Ale czy da się uciec od strachu? 
Jedni boją się choroby, inni drugiego człowieka, jeszcze inni czują strach podczas oglądania horrorów a jeszcze inni boją się pająków, wężów czy też innych zwierząt...Każdy się czegoś boi, choć nie każdy się do tego przyznaje. Strach jest obecny w życiu każdego z nas... Ale czy da się od niego uciec...?
Przez całe swoje życie uciekałem... Uciekałem przed miłością, przed chwilą, że kiedyś spojrzę na osobę którą pokochałem, ale zarazem zraniłem ją tak że ona mnie nienawidzi...
Co wtedy? Kierować się sercem i walczyć, czy rozumem i zostawić ją w spokoju by mogła powrócić do swojego dawnego życia.
O czym ja myślę, przecież ona już nigdy nie bd miała dawnego życia sprzed 2 lat...
2 lata
to właśnie wtedy ją poznałem
to właśnie wtedy zaczęło się jej piekło
ale jak to mówią po każdym deszczu jest słońce....



Jest i krótki wstęp :)
W opowiadaniu jednak troszeczkę postarzałam głównych bohaterów :)
Mam nadzieję że nie będziecie mieli mi tego za złe :)
Wesołych świąt!!!

1 komentarz: